Rozdział 2
- Jak było na imprezie ? - Ok. - Naty, coś się stało ? - Nie. Siedzę sobie z Leną u mnie w pokoju i jak zwykle ona musi wszystko wiedzieć. - Widzę że coś nie gra. - Lena, mogłabyś już sobie pójść ? Chcę się dzisiaj wcześniej położyć spać. - No, ok. Po wyjściu siostry ciężko opadłam na łóżko i starałam się zasnąć. Po jakiejś godzinie mi się udało. Biegnę przed siebie, sama nie wiem gdzie. W okół nic nie ma, jestem tylko ja. Nagle zauważam jakiś ruch w zaroślach. Biegnę jeszcze szybciej żeby zgubić prześladowcę.Gwałtownie się zatrzymuję przed przepaścią. Odwracam się a za mną biegnie chłopak w czapce. Gdy znaleźliśmy się twarzą w twarz to chłopak mnie popchnął a ja spadałam w nieskończoną otchłań ... Dryń!!! Walnęłam z całej siły w budzik i podniosłam się na łóżku. A więc to był tylko sen. Dlaczego on mi się śni ? Spojrzałam na zegarek - 7:06. Wygramoliłam się z łóżka i poszłam szykować się do studia. Gdy byłam już gotowa to jak zwykle stałam pod drzwiami i czekałam na moją siostrę...