Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2014

Info ;p

Obraz
Chciałabym was tylko poinformować, że zawieszam ten blog i ten drugi też (Też tam was o tym poinformuje :p) Z powodów, których nie chciałybyście wiedzieć. Oczywiście będę pisać bo bez tego nie przeżyję ale tylko dla siebie i nie będę nigdzie tego publikować. Postanowiłam się z wami pożegnać (Bo uznałam że będzie nie ładnie bez pożegnania). JEDYNIE możecie mnie znaleźć na tym blogu: http://lovehistorynaxi.blogspot.com/ Piszę tu także historię naxi ale w 3 osobie liczby pojedynczej. No i to by było na tyle tej "przygody" z blogami. Szkoda, że miałam go tylko parę miesięcy jak nie miesiąc. Żegnam się z wami i papa ;*

Rozdział 4

To była już noc. Gdzieś koło jedenastej ale jeszcze nie spałam. Nałożyłam na siebie ciepłą bluzę i wyszłam z domu. Często nocami uciekałam, więc to nie była żadna nowość. Wyszłam tylnym wyjściem żeby nie robić zbyt wielkiego zamieszania wśród domowników i pobiegłam przez ciemną ulicę, choć oświetloną dużymi ulicznymi latarniami. Czułam na twarzy powiew zimnego powietrza ale biegłam dalej. Po kilku minutowym biegu zwolniłam żeby złapać oddech. Wściekle kopnęłam kamień przed sobą i popędziłam w stronę parku. Było tam pusto i ciemno ale oświetlałam latarką otoczenie. Nagle w krzakach zauważyłam parę żółtych oczu i usłyszałam jak to coś, co tam się kryło warczy. Wystraszona pobiegłam przed siebie. Słyszałam jak krwiożercza bestia biegnie za mną, więc przyśpieszyłam biegu. Po chwili upadłam a latarka wypadła mi z rąk. Odwróciłam się i zobaczyłam wielkiego psa biegnącego w moim kierunku. Szybko wstałam i ponowiłam ucieczkę lecz szybko na coś wpadłam ... bądź na kogoś. - Lena ?! Co ty tu robi...

Rozdział 3

Przez cały dzień w studio czułam na sobie wzrok Maxi'ego a gdy tylko spojrzałam w jego stronę to chłopak się do mnie uśmiechał. Denerwował mnie tym wszystkim! Ja nic do niego nie czuję i nigdy nie poczuję! Ciągle myślę o moim eks i nie mogę przestać. Tak cholernie za nim tęsknię! ♥ - Naty, jak mogłaś przez rok czasu nie zauważyć tego chłopaka ? - zapytała mnie Lena w drodze powrotnej ze studia. - Nie zwracam uwagi na szczegóły - odparłam znudzona już tym wszystkim. - Ej, dlaczego jesteś taka wredna ? - Nie jestem wredna, jestem szczera. - Czasem za szczera. - Szczerości nigdy dość. A weź mi już daj z nim spokój. To tylko kolejny zalotnik, którego muszę od siebie odpędzać. Taka jest prawda. - Dlaczego nie dasz mu szansy ? Może on nie jest taki za jakiego go uważasz. - Nie dam szansy żadnemu mieszańcowi z ulicy. Nie ufam takim. - Nie ogarniasz tego, że on się w tobie zakochał ? - A ty nie ogarniasz tego, że nie chcę o nim gadać ?! Wściekła odeszłam od siostry pozostawiając...

Hej

Hej kochani <3 Parę godzin temu wróciłam z wsi i z wielkim bólem i smutkiem dojechałam do mojego rodzinnego miasta. Postaram się nadgonić z czytaniem rozdziałów na waszych blogach :) A na tym blogu rozdział będzie najprawdopodobniej jutro bo muszę wszystko to co tam pisałam przepisać do mojego komputera a na tamtym blogu nwm kiedy będzie bo nawet nie zaczęłam pisać xd I wgl. mam teraz mnóstwo spraw na głowie ;c Nie bd was zanudzać <3 To tyle i paa <3333