Rozdział 4

To była już noc. Gdzieś koło jedenastej ale jeszcze nie spałam. Nałożyłam na siebie ciepłą bluzę i wyszłam z domu. Często nocami uciekałam, więc to nie była żadna nowość. Wyszłam tylnym wyjściem żeby nie robić zbyt wielkiego zamieszania wśród domowników i pobiegłam przez ciemną ulicę, choć oświetloną dużymi ulicznymi latarniami. Czułam na twarzy powiew zimnego powietrza ale biegłam dalej. Po kilku minutowym biegu zwolniłam żeby złapać oddech. Wściekle kopnęłam kamień przed sobą i popędziłam w stronę parku. Było tam pusto i ciemno ale oświetlałam latarką otoczenie. Nagle w krzakach zauważyłam parę żółtych oczu i usłyszałam jak to coś, co tam się kryło warczy. Wystraszona pobiegłam przed siebie. Słyszałam jak
krwiożercza bestia biegnie za mną, więc przyśpieszyłam biegu. Po chwili upadłam a latarka wypadła mi z rąk. Odwróciłam się i zobaczyłam wielkiego psa biegnącego w moim kierunku. Szybko wstałam i ponowiłam ucieczkę lecz szybko na coś wpadłam ... bądź na kogoś.
- Lena ?! Co ty tu robisz ?!
- Ratuję ci tyłek. Chodźmy!
Siostra złapała mnie za rękę i pobiegłyśmy razem w ciemną noc. Bestia nadal za nami biegła. Lena pociągnęła mnie za rękę w jakieś zarośla a pies pobiegł przed siebie.
- Co ty tu robisz ? - szepnęłam do siostry.
- Powinnaś być mi wdzięczna, że cię uratowałam. Gdyby nie ja to nie wiadomo co mogłoby ci się stać. Ale oczywiście ty jesteś tępą egoistką i nawet nie potrafisz podziękować!
- Dziękuję. Śledziłaś mnie ?
- A jak ci się wydaje ? Wiedziałam, że tak to się skończy. Po co w ogóle wychodziłaś z domu ?
- Bo miałam tego wszystkiego dość! I nie wiem czy zauważyłaś ale to nie jest moja pierwsza nocna "wycieczka". Dalej jesteś na mnie zła ?
- Nie jestem zła. Jestem wściekła! Wiesz co, nie będę na ciebie marnować czasu.
Po wypowiedzeniu tych słów, Lena wyszła z kryjówki i poszła w stronę domu. Przerażona szybko do niej podbiegłam i przytuliłam do siebie.
- Lena, nie zostawiaj mnie! - krzyknęłam a po moim policzku spłynęło kilka łez. W ciszy poszłyśmy do domu.
***
Kolejny rozdział ;p Jak dla mnie 2/10 xd Przepraszam, że długo czekaliście (Jeżeli jeszcze w ogóle ktoś czyta moje beznadzieje) ale nie mam zbytnio czasu. Następny nie wiem kiedy będzie ale najprawdopodobniej w najbliższym czasie ;) A na tamtym blogu nwm bo jestem w trakcie pisania ... Komentujcie, piszcie co sądzicie i pa pa ;**

Komentarze

Prześlij komentarz

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy ♥♥♥

Popularne posty z tego bloga

Hej

Rozdział 3