Rozdzał 6
Na lekcji tańca było już gorzej bo choreografia, którą ćwiczyliśmy mi nie wychodziła a jakby tego było mało to nauczyciel był nie zwykle na nas cięty.
- Natalia! Jak nie potraktujesz tego zadania poważnie to będę musiał cię wyprosić! - krzyknął Gregorio już po raz któryś w ciągu tych zajęć.
- Staram się.
- To staraj się bardziej!
Ale i tak skończyło się na tym, że nauczyciel wywalił mnie z lekcji. Podeszłam do swojej szafki, żeby wyciągnąć wodę ale wyleciała z niej jakaś kartka. Podniosłam ją szybko i przeczytałam:
Skąd on wiedział, która szafka jest moja ? Nie mam ochoty na to spotkanie ale chodzi pewnie o to ćwiczenie od Angie. Dobra, pójdę bo przecież muszę.
Na przerwie byłam świadkiem rozmowy Federico i Maxi'ego. Kiedy przechodziłam koło sali do muzyki to usłyszałam ich głosy:
- Fede, stary, musisz mi pomóc.
- O co chodzi Maxi ?
- O to, że podoba mi się taka jedna laska ale ona mnie chyba nienawidzi. Co byś zrobił na moim miejscu ?
- Poszedłbym do niej i zagadał.
- No bo widzisz, niedawno popełniłem taki jeden błąd i nie wiem czy uda mi się to naprawić.
- Zapytaj ją o to dlaczego cię nienawidzi. A jakby co to kup jej jakieś kwiaty, czekoladę czy coś, na pewno na to poleci.
- Jeszcze zobaczymy - mruknęłam sama do siebie.
- Dzięki stary, jesteś wielki. Jak to robisz, że nawet nie masz dziewczyny a tyle wiesz ?
- Znam się na laskach a tak poza tym jestem zakochany.
- Serio ? W kim ?
- Ale nikomu nie mów - Federico ściszył głos. - W Ludmile.
- Co ?!
Nie tylko Maxi'ego zaskoczył ale mnie także. Niech tylko Violetta się o tym dowie.
- Jak to Ludmiła ?! Przecież ona ma chłopaka.
- Ciszej Maxi, nie chcę żeby ktoś się o tym dowiedział. Tak, wiem, że ona ma chłopaka.
- Federico, czy ty masz oczy ? Ona jest wredna.
- Wierzę w to, że miłość potrafi zmienić człowieka.
- To dobrze, że z ciebie taki optymista ale spójrz prawdzie w oczy. Ona się nigdy nie zmieni. Chciałem żebyś mi pomógł.
- No to zrób tak jak ci mówiłem, zapytaj ją czemu cię nie lubi i kup jej coś.
- Dzięki Fede, a teraz lecę bo mam lekcje. Nara.
Dobra, czas się zmyć. Pobiegłam do szafki i udawałam, że coś w niej robię.
- Naty, co robisz ? - usłyszałam obok siebie głos Leny. Tak się wystraszyłam, że zamknęłam szafkę.
- Nic. Widziałaś gdzieś Violettę ?
Chciałam jej jak najszybciej powiedzieć o tym, że Federico zakochał się w Ludmile.
- Tak, jest w sali tańca.
Bez słowa tam poszłam i zastałam Viole z Leonem.
- Violu, możemy porozmawiać na osobności ?
- Jasne.
Odeszłam trochę dalej z Violettą.
- Chodzi o Federico.
- Coś mu się stało ?
- Właśnie się nad tym zastanawiam. Słyszałam jak mówił, że zakochał się w Ludmile.
***
Macie kolejny rozdział xd Wczoraj nie było bo czasu nie miałam :/ Piszcie co sądzicie :) Następny pojawi się za tydzień w sobotę bądź niedzielę a na tamtym blogu jeszcze nie wiem bo jakoś wena mnie opuściła ale postaram się napisać jak najszybciej ♥
Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy ♥♥♥
- Natalia! Jak nie potraktujesz tego zadania poważnie to będę musiał cię wyprosić! - krzyknął Gregorio już po raz któryś w ciągu tych zajęć.
- Staram się.
- To staraj się bardziej!
Ale i tak skończyło się na tym, że nauczyciel wywalił mnie z lekcji. Podeszłam do swojej szafki, żeby wyciągnąć wodę ale wyleciała z niej jakaś kartka. Podniosłam ją szybko i przeczytałam:
Skąd on wiedział, która szafka jest moja ? Nie mam ochoty na to spotkanie ale chodzi pewnie o to ćwiczenie od Angie. Dobra, pójdę bo przecież muszę.
Na przerwie byłam świadkiem rozmowy Federico i Maxi'ego. Kiedy przechodziłam koło sali do muzyki to usłyszałam ich głosy:
- Fede, stary, musisz mi pomóc.
- O co chodzi Maxi ?
- O to, że podoba mi się taka jedna laska ale ona mnie chyba nienawidzi. Co byś zrobił na moim miejscu ?
- Poszedłbym do niej i zagadał.
- No bo widzisz, niedawno popełniłem taki jeden błąd i nie wiem czy uda mi się to naprawić.
- Zapytaj ją o to dlaczego cię nienawidzi. A jakby co to kup jej jakieś kwiaty, czekoladę czy coś, na pewno na to poleci.
- Jeszcze zobaczymy - mruknęłam sama do siebie.
- Dzięki stary, jesteś wielki. Jak to robisz, że nawet nie masz dziewczyny a tyle wiesz ?
- Znam się na laskach a tak poza tym jestem zakochany.
- Serio ? W kim ?
- Ale nikomu nie mów - Federico ściszył głos. - W Ludmile.
- Co ?!
Nie tylko Maxi'ego zaskoczył ale mnie także. Niech tylko Violetta się o tym dowie.
- Jak to Ludmiła ?! Przecież ona ma chłopaka.
- Ciszej Maxi, nie chcę żeby ktoś się o tym dowiedział. Tak, wiem, że ona ma chłopaka.
- Federico, czy ty masz oczy ? Ona jest wredna.
- Wierzę w to, że miłość potrafi zmienić człowieka.
- To dobrze, że z ciebie taki optymista ale spójrz prawdzie w oczy. Ona się nigdy nie zmieni. Chciałem żebyś mi pomógł.
- No to zrób tak jak ci mówiłem, zapytaj ją czemu cię nie lubi i kup jej coś.
- Dzięki Fede, a teraz lecę bo mam lekcje. Nara.
Dobra, czas się zmyć. Pobiegłam do szafki i udawałam, że coś w niej robię.
- Naty, co robisz ? - usłyszałam obok siebie głos Leny. Tak się wystraszyłam, że zamknęłam szafkę.
- Nic. Widziałaś gdzieś Violettę ?
Chciałam jej jak najszybciej powiedzieć o tym, że Federico zakochał się w Ludmile.
- Tak, jest w sali tańca.
Bez słowa tam poszłam i zastałam Viole z Leonem.
- Violu, możemy porozmawiać na osobności ?
- Jasne.
Odeszłam trochę dalej z Violettą.
- Chodzi o Federico.
- Coś mu się stało ?
- Właśnie się nad tym zastanawiam. Słyszałam jak mówił, że zakochał się w Ludmile.
***
Macie kolejny rozdział xd Wczoraj nie było bo czasu nie miałam :/ Piszcie co sądzicie :) Następny pojawi się za tydzień w sobotę bądź niedzielę a na tamtym blogu jeszcze nie wiem bo jakoś wena mnie opuściła ale postaram się napisać jak najszybciej ♥
Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy ♥♥♥

Cudny <333
OdpowiedzUsuńAle znowu nie ma polskich liter!
Oj Maxiu ...
Słodko <333
Czekam na next
geniastyczny :)
OdpowiedzUsuń